| |
Chcieć czegoś niechcąc tego
Nie można zaś chcieć czegoś, nie chcąc. A więc w prawdzie i mądrości mamy dobro, z którego możemy korzystać wszyscy wspól¬nie w równej mierze. Nie ma w niej żadnych ograniczeń, żadnych niedostatków. Przyjmuje wszystkich, którzy ją kochają, nie powodując w nich wzajemnej zazdrości; dla wszystkich jest wspólna, a przecież oddając się każdemu pozostaje czysta. Nikt nie mówi drugiemu: Odstąp, żebym i ja mógł się zbliżyć; odsuń rękę, żebym i ja mógł objąć. Wszyscy garną się do niej, wszyscy dotykają tego samego. Karmiąc się nią, nie dzielimy jej na części. Wszystko, czym poi ciebie, może być i moim napojem. Mając bowiem udział w jej bogactwach, nie przemieniasz niczego w swoją oso¬bistą własność, lecz to, co ty z niej bierzesz, i dla mnie pozostaje w całości. Chcąc zaczerpnąć z niej oddechu, nie czekam, żebyś zwrócił to, co tchnęła w ciebie. Nigdy bo¬wiem żadne z jej bogactw nie staje się własnością jednego lub kilku ludzi, lecz cała ona jest wspólna równocześnie dla wszystkich. A więc przedmioty naszych wrażeń słuchowrych i wzrokowych są bardziej podobne do tej prawdy niż to, czego dotykamy, kosztujemy lub wąchamy, ponieważ każde słyszane słowo jest słyszane przez wszystkich słu¬chających, a równocześnie przez każdego z nich.
| |