A może nie mówi: nie powinno być księżyca, lecz widząc, jak wygląda słońce, mówi, że taki powinien być księżyc? W takim razie nie rozumie, że mówiąc w ten sposób, mówi właściwie: niech nie będzie księżyca, a niech będą dwa słońca. W ten sposób błądzi podwójnie; pragnąc bowiem drugiego słońca, pragnie dodać coś do doskonałości wszechświata; chcąc zaś usunąć księżyc, ma chęć zmniej¬szyć doskonałość całości.
Na to powie może, że wcale nie użala się nad księżycem, ponieważ księżyc nie jest nieszczęśliwy z po- . wodu ubóstwa swego blasku. Natomiast gdy chodzi o dusze,
dotyka go boleśnie ich niedola, a nie niższy sto^-iSPlińte^ ności. Niech pomyśli rozsądnie: jeśli własny ń6śls.mi%.-, uszczęśliwia słońca, tak samo blask księżyca iił mą.Ołi wspólnego z nieszczęściem. Wprawdzie Sowim są (flg$ ciałami niebieskimi, są jednak bytami cielesiyni, jeżfiłł mamy na uwadze to światło, które można dsrzec cie* • leśnymi oczami. Żadne zaś ciało nie może być saro z siebie * szczęśliwe lub nieszczęśliwe, choć może należę do szezę-* śliwego lub nieszczęśliwego człowieka. Lecz e świetlne ciała pozwalają nam na przeprowadzenie poucz jicego po-* równania. Rozważając różnice zachodzące mdzy nimi i widząc, że jedne z nich są jaśniejsze, niesłusiie chcesz usunąć te, które świecą słabiej, lub zrównać je2 tamtymi jaśniejszymi. phone card | opony michelin | kredyty na mieszkanie
|