Mądrości, najmilsze światło oczyszczonego umy¬słu! Biada tym, którzy opuszczają ciebie, przewodniczkę, i gubią się wśród twoich śladów. Biada tym, co kochają twoje znaki zamiast ciebie i zapominają, co chcesz im pokazać. Bo ńie przestajesz objawiać nam swej istoty i wielkości, a objawieniem twoim jest całe piękno stwo¬rzenia. Arysta także wskazuje w pewien sposób temu, kto ogląda wykonane przez niego dzieło, aby nie tonął bez pamięci w jego pięknie, lecz tak przebiegał je wzrokiem, żeby uczucie jego wracało ku wykonawcy. — Mądrości, ci, którzy kochają twe dzieła zamiast ciebie, są podobni do ludzi, którzy, słuchając człowieka mądrego a wymow¬nego, chciwie chłoną słodkie brzmienie jego głosu i układ artystycznie rozmieszczonych sylab, a tymczasem zatra¬cają rzecz najważniejszą — myśl. A przecież dźwięk tych słów był jakby obrazem treści. — Biada tym, którzy, odwracając się od twego światła i tonąc w mrokach, do¬znają słodyczy. Obracają się bowiem jakby plecami do ciebie i pogrążają się w tworach cielesnych, które dzia¬łają na nich niby ciemności. A jednak jeszcze i tam roz¬kosz swoją zawdzięczają twej jasności, która rozsyła wo¬koło promienne blaski. Ale zamiłowanie do ciemności stę¬pia wzrok duchowy i czyni go zbyt niedołężnym, żeby mógł znieść twój widok. Pozycjonowanie poznań | gry edukacyjne dla dzieci | kurtki narciarskie
|